W Chełmnie nad Nerem odbyły się 9 września uroczystości upamiętniające ofiary niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Kulmhof. Oddano hołd tysiącom zamordowanych osób, wśród których byli także dawni mieszkańcy Zduńskiej Woli. Obchody były czasem modlitwy, zadumy i symbolicznego uczczenia pamięci ofiar.
W Kulmhof ginęli przedstawiciele różnych społeczności prześladowanych przez niemiecki terror:
- Żydzi,
- Romowie i Sinti,
- Polacy,
- inne ofiary niemieckiego terroru.
Historia tego miejsca jest bezpośrednio związana ze Zduńską Wolą. W sierpniu 1942 roku, podczas likwidacji zduńskowolskiego getta, tysiące osób deportowano do Kulmhof. Byli to mieszkańcy miasta, dawni sąsiedzi i współmieszkańcy, stanowiący część lokalnej społeczności.
Według danych Muzeum Historii Miasta Zduńska Wola do Chełmna nad Nerem wywieziono 8594 osoby, które zostały tam zamordowane. Na Ścianie Pamięci w Kulmhof znajduje się również tablica poświęcona około 8 tysiącom Żydów ze Zduńskiej Woli.
Uroczystości przypomniały, że za liczbami dotyczącymi ofiar kryją się konkretni ludzie: kobiety, mężczyźni i dzieci, a także całe rodziny. Mieli swoje domy, bliskich, plany i marzenia, zanim wojna i niemiecki nazistowski terror odebrały im życie.
Pamięć o zamordowanych obejmuje nie tylko historię obozu Kulmhof, ale również historię Zduńskiej Woli. Ofiary deportacji były częścią miasta i jego społeczności, dlatego pamięć o nich pozostaje lokalnym obowiązkiem.